#11 "Gwiazd naszych wina" John Green

Znalezione obrazy dla zapytania gwiazd naszych wina
Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.



CÓRKA: Poleciła mi ją koleżanka, twierdząc, że to świetna książka. I.... nie myliła się.

Dziewczyna chorująca na raka, która powoli czeka na śmierć. Wie, że praktycznie nie ma już odwrotu. Jej życie jest trochę smutne i nudne. Dom, rodzice, bardzo rzadkie spotkania z koleżankami z dawne klasy, spotkania grupy wsparcia - oto całe jej dotychczasowe życie. Jednak pewnego dnia poznaje Gusa - chłopaka z protezą nogi. Ich drogi od razu się krzyżują. Przy nim Hazel odkrywa kolory życia i... zakochuje się.

Ta książka pokazuje, jak kruche jest nasze życie. Wystarczy jedna diagnoza i czasem człowieka nie ma... Po prostu nie ma. Dlatego warto cieszyć się życiem i każdą przeżytą chwilą, podobnie jak główni bohaterowie, bo życie mamy tylko jedno. Nie ważne co się dzieje i jakie mamy życie, warto spełniać swoje marzenia. Po prostu warto.

Książka pozytywna, a zakończenie? Przeczytaj, a się przekonasz :)
Co będzie z Hazel i Gusem? Czy zwalczą chorobę? A może czeka ich długie i spokoje życie we dwoje? Ciekawi? Zmykać do bibliotek i księgarni, i czytać! :)

A co do filmu, to bardzo fajny. Aktorzy dobrani super. I co najważniejsze: na koniec uroniłam kilka łez, więc film był naprawdę dobry ;)
Zarówno książkę jak i film mogę spokojnie polecić. Lubisz się wzruszać? To książka dla CIEBIE! :)

OCENA:

książka: 

film: 



MATKA: Książka od samego początku mnie wciągnęła. Dlatego w ciągu zaledwie kilku dni ją pochłonęłam. Zaciekawiła mnie i każda strona sprawiała, że nie mogłam się oderwać. 

Najbardziej zafascynowała mnie postawa dwójki głównych bohaterów. Pomimo swoich wad i chorób, nie załamali się i nie poddali. Potrafili nawet mimo wszystko dać szansę uczuciu. To miłość była również jednym z bohaterów i nie opuszczała książki do końca. 

Również postawa rodziców była dla mnie ujmująca. Nigdy się nie poddali i wierzyli w swoje dzieci. Starali się nie załamywać przy swoich pociechach i dawać im tyle wsparcia i zrozumienia ile potrzebowali.

Książka naprawdę warta przeczytania. Szczególnie polecam ją tym, którzy lubią historie wzruszające i nawet trochę z życia wzięte, bo przecież wszystko może się zdarzyć. Lektura dużo uczy i pokazuje, że walczyć trzeba do końca i spełniać marzenia, mimo przeciwności losu. Po książce polecam również film.Warty uwagi i czasu :)


OCENA:
książka: 
film: 









Miłego dnia!

68 komentarzy :

  1. Raczej nie jest to historia dla mnie. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  2. Postawy głównych bohaterów są zdecydowanie warte podziwu. Mi również zaimponowała ich wytrwałość i optymizm. Film także oglądałam i chociaż książka jest dla mnie na pierwszym miejscu, to ekranizacja jest także wzruszająca. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, książka to książka. Dla nas zawsze lepsza od filmu. Ale film również godny uwagi :)
      Buziak :*

      Usuń
  3. Książkę czytałam już jakiś czas temu, ale bardzo mi się podobała.
    Film troszkę gorszy, ale uwielbiam historią Gusa i Hazel!
    Zostałyście nominowane do LBA: http://cudowneksiazki.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award-2.html
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo kolejna nominacja! Dziękujemy! Na pewno za jakiś czas zrobimy :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  4. A ja powiem, że za nią nie przepadam. Oczywiście, dostrzegłam te wszystkie wartości, któro chciał nam przekazać autor, ale wydawała mi się taka jakaś... Nijaka. Hazel według mnie zbyt ze wszystkim przesadzała, za to bardzo polubiłam Gusa, jedna z najlepszych postaci męskich. Ale mega mi się nie podobało, jak [SPOILER] Green napisał o śmierci chłopaka. Tak trochę obojętnie i bezpłciowo. [KONIEC SPOILERÓW]. Film oglądałam i był całkiem okej. Bardzo fajna była muzyka, tu się postarali. Buziaki, Idalia ;*


    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może masz i trochę racji, ale mimo wszystko nas osobiście ta historia urzekła :)
      Buziaki!! :*

      Usuń
  5. Nie czytałam nic Johna Greena i chyba trochę go ostatnio za dużo na wszelkich blogach, dlatego na razie sobie odpuszczę. Trafiłam do Was po raz pierwszy, także witam się i będę wpadać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raczej nie czytamy tego co wszyscy, tylko zdecydowanie później, ale tu akurat nie żałujemy, że poszłyśmy za ogółem :)
      Cieszymy się! :)

      Usuń
  6. Książkę mam na półce i jak kiedyś będę w końcu nadrabiać własne zbiory, to na pewno przeczytam. Tym bardziej, że w przypadku tej historii, najpierw poznałam ekranizację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekamy na Twoją opinię o książce :) U nas najpierw była książka, a potem film :)

      Usuń
  7. Historia (zarówno w wersji papierowej, jak i filmowej) jest wzruszająca, ale przyznam szczerze, że chyba mam za sobą zbyt wiele filmów i książek o podobnej tematyce, zatem "Gwiazd naszych wina" nie wyróżnia się na ich tle niczym specjalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dopiero zaczynamy w sumie czytanie, więc u nas są te historie jeszcze przed nami :)

      Usuń
  8. Może i jest to piękna i romantyczna opowieść, jednakże nie mogę się do niej przekonać :/
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiemy. Nie każdy lubi takie książki :)
      Buziak! :*

      Usuń
  9. Zwykle nie jestem fanką takich historii, bo łatwo je przekoloryzować, ale ta akurat bardzo mi się spodobała. Choć przyznaję, że nie mogę do niej wracać, bo totalnie się rozklejam.

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzrusza i to dość mocno :)
      Ale my pewnie wrócimy, jak nie do książki to do filmu :)

      Usuń
  10. Nie czytałam tej książki, ale z chęcią zrobiłabym coś takiego, że zorganizowałabym spęd dla rodziców, którzy nie do końca akceptują wybory swoich dzieci, usadziła ich na fotelach (przywiązałabym ich) i zrobiła odczyt. Jeżeli chociażby do 10% zebranych coś trafiło, to byłby sukces.
    w wielu bowiem wypadkach, dopiero jak dziecko zaczyna chorować, wszystko inne staje się nieważne. A szkoda. Jak widać nie wszyscy nadają się na rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem pewna, co bardziej mi się podobało- czy książka czy film. Pewna jestem natomiast tego, że to fantastyczna, urokliwa i przejmująca historia, do której uwielbiam wracać myślami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam książkę i oglądałam film. I to i to mi się bardzo podobało, ale uważam, że jest to najsłabsza książka Greena, czytała wszystkie jego książki, więc jakieś tam wnioski mogę wyciągnąć ;) Pozdrawiam♥

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My dopiero mamy zamiar przeczytać, więc nie mamy porównania :)
      Pozdrawiamy!!! :*

      Usuń
  13. Książka i film cudowne..ale że kocham książki- wole książkę heheh :D !

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się pomysł na waszego bloga. Życzę samych dobrych książek i sukcesu w blogowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Historię znam tylko z filmu, ale domyślam się, że książka jest tylko lepsza. Z dużą chęcią przeczytam, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekamy na wrażenia po książce :)
      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  16. Co tu dużo mówić? Cudowna historia, do której chce się jak najczęściej powracać! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/restart.html

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak, Gwiazd naszych wina doczekało się jednej z lepszych ekranizacji jakie oglądałam :) Aktorzy, historia i klimat został bezapelacyjnie zachowany. Co do samej książki to była moja pierwsza powieść Greena, więc początek uważam za udany. Mimo wszystko Szukając Alaski jest moim numerem jeden:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to na razie pierwsza książka tego autora. Na pewno sięgniemy również po inne :)

      Usuń
  18. Ten cytat zawsze już będę z tej książki pamiętać...
    „Na tym świecie jest tylko jedna rzecz okropniejsza niż umieranie na raka w wieku szesnastu lat, a jest nią posiadanie dziecka, które na tego raka umiera.”

    OdpowiedzUsuń
  19. To był pierwszy film, na którym tak bardzo płakałam i nie mogłam się otrząsnąć! Cudowna gra aktorka i dobrze obsadzeni bohaterowie :) Choć jestem ksiązkoholiczką bez bicia przyznaję, że jeszcze nie czytałam książki.. Musze to jak najszybciej zmienić!
    Cudowny pomysł na bloga - moja mama pewnie nawet nie wie co to 'blog' :D Powodzenia kobietki!
    Buziaki x
    smile-for-me-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj film to prawda, wzrusza i to mocno.
      W takim razie czytaj i czekamy na Twoją opinię :)
      I dziękujemy :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  20. Uwielbiam te książkę jak i film! :D
    Z początku nie rozumiałam tego całego zachwytu nią, jednak gdy kupiłam ją i początkowo żałowałam to teraz bym jej nie oddała za żadne skarby. Najlepsza książka Greena ;D

    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także uwielbiamy i jedno i drugie :)!
      Zachwyt był i pozostał :)
      Pozdrawiamy gorąco! :)

      Usuń
  21. Widzę, że mamy podobne zdanie na temat tej powiesci:)
    Pozdrawiam serdecznie!❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło nam to słyszeć :)
      Pozdrawiamy! :*

      Usuń
  22. Książkę czytałam, ale hmm mam mieszane uczucia co do niej, czuję jakiś niedosyt. Jednak sama w sobie bardzo dobra :)

    Coś dla miłośników podróży zapraszam http://collectionoftravelsmemories.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My uważamy, że jest wręcz świetna :)
      Zajrzymy :)

      Usuń
  23. Film przede mną, a za niedługo i u mnie recenzja tej książki. Rewelacją niestety nie była, ale najgorsza również nie jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my dziś po raz kolejny odświeżamy film :)

      Usuń
  24. Marzę o tej książce i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowna książka. A film pięknie ją uzupełnił. <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka bardzo mnie urzekła. Filmu jeszcze nie oglądałam, muszę zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mi się podobała jakieś trzy lata temu, ale nie wiem, jak bym ją odebrała teraz, bo mam już trochę dość J. Greena, ktory w każdej książce jest taki sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nasza pierwsza książka tego autora :)
      Zobaczymy jak to będzie później :)

      Usuń
  28. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu i pamiętam że zrobiła na mnie duże wrażenie.
    http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2015/04/gwiazd-naszych-wina-john-green.html
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest to zdecydowanie moja ulubiona powieść Greena i myślę, że za jakiś czas sięgnę po nią ponownie. Film także mi się spodobał, ale nie bardziej niż książka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na pewno kiedyś też do niej wrócimy :)

      Usuń
  30. Czytając tą opowieść płakałam i przerzucałam kolejne kartki. Wzruszyła mnie do głębi i cieszę się, że Wam się też podobała :). Niestety filmu jeszcze nie oglądałam, ale na pewno to nadrobię ;). Pozdrawiam gorąco ^^

    http://zyjemyioddychamymarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie nadrób, bo film również jest wart uwagi :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  31. Czytałam tą książkę, gdy wchodził film do kin na jej podstawie. W sumie ostatnie strony czytałam już siedząc na sali kinowej. Naprawdę dobra książka i warta uwagi. ;)
    Pozdrawiam. :**

    http://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warta, warta! Nie szkoda nam ani minuty na nią :)
      Pozdrawiamy gorąco! :)

      Usuń
  32. Film mam nawet na DVD, mimo iż mnie jakoś mocno nie zachwycił :/
    A książki nie czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  33. Ile ja łez wylałam podczas tej lektury - nie sposób zliczyć... Tak samo jeśli chodzi o film. Jednak książka zrobiła na mnie większe wrażenie.
    Pozdrawiam :)
    http://maw-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj książka rewelacja :) Tak jak film :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  34. Mi się książka nie podobała, nie wywołała we mnie żadnych emocji, natomiast na filie nie mogłam powstrzymać łez i jak dla mnie jest to jeden z nielicznych przypadków, w których film jest lepszy od książki.


    http://alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Świat oczami dwóch pokoleń © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka