#31 "Miłość Peonii" Lisa See


"Kiedy ludzie żyją, kochają. Kiedy umierają, kochają dalej. Jeśli uczucie umiera razem z człowiekiem, nie jest to prawdziwa miłość."

CÓRKA: Cześć kochani! Wiecie, że ta książka długo czekała na swoją kolej? Szczerze powiem, że nawet na nią nie patrzyłam. Z góry uznałam, że jest nudna. Całe szczęście w końcu się na nią skusiłam.

Jest to książka opowiadająca o młodej dziewczynie, Peonii, która niedługo po swoich szesnastych urodzinach ma zostać wydana za mężczyznę, którego w ogóle nie zna. Nie wie ona o nim zupełnie nic. Jej wiedza kończy się na jego imieniu: Wu Ren. 

Dziewczęta, jak i kobiety, nie mogą przebywać z mężczyznami nie tylko w jednym pomieszczeniu, ale i  w jednej przestrzeni. Dlatego też, gdy ojciec głównej bohaterki wydaje sztukę, którą sam wyreżyserował, kobiety "oglądają" przedstawienie jedynie słuchem. Nie mogą patrzeć na mężczyzn siedzących za parawanami, a mężczyźni nie mogą patrzeć na kobiety. Peonia w pewnym momencie oddala się od oglądających i tak poznaje chłopaka, w którym od razu się zakochuje z wzajemnością. Tak rozpoczyna się jej historia "miłosna".

Jak można się domyśleć, dziewczyna bardzo cierpi z powodu niespełnionej miłości. Ma poślubić zupełnie innego mężczyznę, którego nie zna. Jej serce cierpi, a z nią dusza i cała jej fizyczność. Uczucie miłości wysysa z głównej bohaterki wszystkie chęci życia i resztki rozsądku. Przestaje ona jeść, pić, aż wreszcie umiera. Życie po śmierci okazuje się również nie łatwą drogą dla Peonii. Musi "dorosnąć" i zacząć inne życie. Ona jednak nadal kocha swojego ukochanego, który pozostał wśród żywych. 

Książka opisuje również jak kobiety starają się być najpiękniejsze dla swoich przyszłych mężów. Krępowanie stóp było chyba czymś najgorszym z tej powieści. Na samą myśl bolą mnie stopy. Bo im mniejsza stopa - tym kobieta bardziej atrakcyjna. Głupie? Być może, ale każdy ma swoją tradycję i przekonania. Chiny są specyficznym krajem i bardzo interesującym pod względem kultury i obyczajów. Nawiasem mówiąc, chętnie bym odwiedziła tą część świata. :)

Nie chcę za dużo zdradzać, bo zdecydowanie musicie ją sami przeczytać. Jest to książka o prawdziwej miłości, której nie pokona nawet śmierć. Nie jednokrotnie uroniłam łzę nad powieścią, a oznacza to, że jest naprawdę niezła. Przeczytajcie, a nie pożałujecie!






Radosnego dnia! 

30 komentarzy :

  1. O, ta książka leży w moim domu od jakiegoś czasu, ale nie mam jakoś motywacji, żeby do niej zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem czy przeczytać, nie mówię nie może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się naprawdę ciekawa. Zapiszę sobie tytuł i może kiedyś zapytam o nią w bibliotece :)

    https://czytajacpomiedzywersami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że dostałam ją w zeszłym roku w prezencie i do tej pory leży nieprzeczytana. Nie miałam motywacji po nią sięgnąć, ale dzięki Twojej recenzji muszę ją szybko odkurzyć. Tym bardziej, że porusza tematy jakie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też sporo leżała i to był błąd :)

      Usuń
  5. No wydaje się całkiem całkiem, ale jakoś nie mam większego parcia na tą książkę. Może kiedyś, przy okazji. Chociaż z chęcią poznałabym chociaż trochę obyczaje tamtej kultury :)
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo moim zdaniem warto :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. książka mnie zaskoczyła i dzięki Twojej recenzji muszę przeczytać :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam nic tej Pani, ale jedna z moich nauczycielek mi polecała inną powieść Lisy, i chyba skuszę się na ta polecaną przez nauczycielkę. Chociaż jak mi się spodoba, to kto wie, może i przeczytam tą? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej książki, ale ogromnie mnie zaintrygowała i już zapisuje sobie jej tytuł do mojej listy: chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lisa See bardzo fajnie pisze. Warto sięgnąć po jej twórczość. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takiej pozytywnej recenzji chętnie sama rozejrzę się za książką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno przeczytam, już zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzieś ją już widziałam i kusi :D
    Takze pewnie kiedyś po nią sięgnę nie mówię nie :D

    Cudne zdjęcia *-*

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie pozytywne literackie zaskoczenia :) Czasem po prostu warto się skusić i wygląda na to, że nie mam wyjścia - przeczytam, kiedy tylko na nią trafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam być zaskakiwana i to miło! :)

      Usuń
  14. Zapowiada się ciekawie, może się skuszę kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię książki Lisy See, ale tę powieść uważam za najsłabszą w dorobku autorki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? W takim razie muszę przeczytać inne jej książki :)

      Usuń

Świat oczami dwóch pokoleń © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka